Galeria świętojańska
Projekt Galerii Świętojańskiej przygotowany został przez Nadbałtyckie Centrum Kultury z myślą o przestrzeni kościoła św. Jana w Gdańsku, rewitalizowanego przez NCK od 1995 roku. Jego celem jest rozwinięcie konsekwentnego programu działań artystycznych inicjowanych dla i w kontekście tego niezwykłego obiektu. To samo miejsce będzie punktem wyjścia do działań artystycznych – niezależnie od tego, czy zaowocują realizacją wystaw, czy pojedynczych, monumentalnych instalacji (w czym NCK ma już doświadczenie; do tej pory przygotowane zostały: Oddychająca Katedra Dominika Lejmana, Daylight system Mirosława Filonika, witraż wg projektu Olgi Micińskiej, a także prezentacja wideo The Messenger Billa Violi powstałego dla Katedry w Durham w 1996 roku). Sztuka wpisana zostanie w budynek nie tylko tematycznie, ale i fizycznie. Innymi słowy, miejsce poddane zostanie twórczej obróbce.
Czym jest ono dzisiaj? Kościołem; centrum kulturalnym – salą wystawową, koncertową i teatralną, miejscem licznych debat, spotkań, warsztatów, ćwiczeń; zabytkiem o historii odzwierciedlającej burzliwe losy wielokulturowego Gdańska, na przestrzeni wieków służącym rozmaitym grupom społecznym i wyznaniowym, miejscem pełniącym różne, odmienne funkcje. Ze wszystkimi swoimi uwarunkowaniami, balastem znaczeń historycznych, a także tych nadawanych mu współcześnie, jest dobrym, a nawet bardzo dobrym miejscem obserwacji mechanizmów oddziaływania religii na świecką domenę życia, ale i odwrotnie.
Inaugurację programu zaczynamy prezentacją instalacji austriackiego artysty Roberta Stadlera - prostego, wyrazistego znaku zapytania zakomponowanego z siedmiu świecących kul zawieszonych w nawie głównej kościoła. W oczywisty sposób koresponduje z założeniami Galerii domagającej się od zaangażowanych w nią twórców i kuratorów postawy krytycznej, badawczej, kwestionującej, jeśli trzeba – testującej. Jest jednak w projekcie coś znacznie bardziej interesującego. Szczególną uwagę zwraca sposób, w jaki Stadler posługuje się światłem. Niewiele ma ono wspólnego z łagodną iluminacją (jakiej oczekiwalibyśmy w przestrzeni sakralnej), wydobyciem z cienia, wskazaniem źródła prawdy. Nie jest to światło przefiltrowane przez witraże, a przeniesione do środka budynku wprost z zewnątrz, niejako z ulicy, ponadto użyte w przewrotny sposób. Po pierwsze jako tworzywo, budulec znaku konotującego niewiedzę. Po drugie w celu wywołania iluzji, wprowadzenia widza w błąd, zasugerowania obrazu innego niż rzeczywisty.
Co jest iluzją: stawianie właściwych pytań czy udzielanie na nie właściwych odpowiedzi? To drugie wydaje się znacznie mniej prawdopodobne. Ciągła transformacja, mobilność, z jaką mrok wnętrza kościelnego i instalacja przenikają się nawzajem, tożsama jest z dynamiką konfrontacji religii i świeckiej sfery życia w ogóle. Nie sposób zarysować schematu ich stałej, prawidłowej relacji.
Jedynym pewnym punktem startu jest dociekanie, zadawanie pytań. Kroki postawione w celu szukania na nie odpowiedzi wyznaczają tajemniczą perspektywę. W taki oto ciekawy i zagadkowy obszar wkracza zainaugurowany dziś program Galerii Świętojańskiej.