Projekt ten jest wspomnieniem o ludziach, którzy odeszli od nas w ciągu ostatniego roku, a którzy przyczynili się do rozwoju kultury pomorskiej i na stałe pozostaną w pamięci naszego regionu. Ważną częścią „Pomorskich Zaduszek Artystycznych” będzie edycja pamiątkowego wydawnictwa z biogramami zmarłych, znanych Gdańszczan.
W tym roku wspominac będziemy:
1.bp Andrzej Śliwiński
Nad ranem 9 września 2009 zmarł w Elblągu pierwszy biskup ordynariusz elbląski w latach 1992–2003, w ostatnich latach biskup senior. Urodził się 6 stycznia 1939 w Werblini k. Pucka. W dzieciństwie marzył mu się boks, ostatecznie na szczęście wybrał naukę w Małym Seminarium Duchownym Leoninum w Wejherowie (gdzie spotkał późniejszego ordynariusza pelplińskiego Jana Bernarda Szlagę), maturę musiał jednak zdawać w szkole świeckiej (w 1957 r.). Była nią słynna gdańska „Topolówka”. Po studiach w pelplińskim Collegium Marianum i wykładach tamże, po probostwie w Wygodzie, doktoracie na KUL-u, został mianowany w 1986 r. biskupem pomocniczym w Pelplinie. Przyjął proroczą dewizę „Illum oportet crescere” tj. „Trzeba aby On wzrastał”, bowiem wzrastaniu Chrystusa poświęcił całą swoją posługę. Najpierw jako wikariusz generalny diecezji pelplińskiej z siedzibą w Gdyni i duszpasterz Wybrzeża, potem jako ordynariusz nowo utworzonej diecezji elbląskiej. Teolog i religioznawca był bardzo energicznym biskupem budowniczym i duszpasterzem różnych grup wiernych, takich jak ludzie morza, rolnicy, naukowcy i naturalnie sportowcy. Zawiązywał domy i stowarzyszenia formacyjne, w tym w obwodzie kaliningradzkim, wspierał elbląskie uczelnie wyższe, od seminarium poczynając. Żegnający go prof. Józef Borzyszkowski mówił: „Był nadzieją i wsparciem w chwilach trudnych”. Sam nie był wolny od chwil trudnych, które cieniem coraz głębszym kładły się na jego zdrowiu, aż wreszcie przecięły nić żywota. – Żegnamy nie tylko pierwszego biskupa elbląskiego, ale też syna kaszubskiej ziemi – mówił w pożegnaniu abp Edmund Piszcz. – Cieszę się, że delegacja z rodzinnej parafii biskupa przywiozła garść ziemi z Kaszub, by nie zabrakło jej podczas pochówku. I aby symbolicznie do niej powrócił.
2.red. Grzegorz Rybiński
3.Renata Gleinert – muzyk