Termin: 18.10.2026, godz. 18:00-19:00
Miejsce wydarzenia: NCK - Ratusz Staromiejski
Wstęp: wolny
Udogodnienia: pętla indukcyjna
Prelegent: dr Klaudiusz Grabowski
Po ostatniej wojnie stare gdańskie cmentarze stały się obszarem wielce problematycznym. W zrujnowanym mieście brakowało funduszy aby je utrzymać w należytym stanie. W Gdańsku brakowało zresztą wszystkiego i cmentarze stały się źródłem opału, cegieł, kamienia. Wypasano na nich krowy, kozy, świnie i traktowano jako wysypiska śmieci.
Z czasem zielony, nie przycinany gąszcz stał się dogodnym miejscem dla marginesu społecznego, a także dla młodzieży. Łatwo było się tu schronić i napić alkoholu, co sprzyjało zanieczyszczaniu nekropoli fekaliami, butelkami i niedopałkami papierosów. Przebywającą na cmentarzu młodzież podpatrywała dorosłych co prowadziło do jej stopniowej demoralizacji nie tylko przez picie alkoholu ale i odbywanie przygodnych stosunków seksualnych. Jak opisywał cmentarz św. Trójcy reporter Dziennika Bałtyckiego w 1961 roku:
Korzysta z niego licznie młodzież z okolicznych ulic, dla których prawdziwa dżungla w sercu Gdańska jest ich zdaniem najlepszym miejscem, dla nie zawsze kulturalnej zabawy. Nieraz już przychwycono ich na terenie cmentarza na piciu wina i wódki oraz na różnych intymnych sprawkach. Młodzież podpatruje starszych, szybko przyswaja sobie złe nawyki i dla rodziców stwarza dodatkowe troski o należyte wychowanie młodzieży. Pisząc pokrótce o tych faktach, zwracamy się z prośbą o to, by jak najprędzej cmentarz ten zlikwidować jako kuźnię zła.
Wydaje się, że szczególnie niebezpieczne były tereny pomiędzy aleją Zwycięstwa a torami kolejowymi. Na terenie dawnych cmentarzy nagminnie dochodziło do awantur, bójek i pobić pomiędzy kłócącymi się uczestnikami libacji oraz porachunków między zwalczającymi się szajkami. Niekiedy ofiarami padali też zwykli przechodnie. Do takiego zdarzenia doszło np. w 1954 r. w późny, lipcowy wieczór, na cmentarzu Trzech Zjednoczonych Parafii, gdzie została napadnięta młoda para. W wyniku uderzenia mężczyzna zmarł, a kobieta odniosła ciężką ranę głowy. Sprawa była na tyle poważna, że milicja wszczęła trwające wiele miesięcy śledztwo. Dzięki aktom tego dochodzenia, możemy zajrzeć na tętniące życiem, dawne, nieistniejące już cmentarze i przekonać się, że daleko im było do miejsc wiecznego spoczynku które znamy obecnie.
„Historia mieści się…” to cykl wykładów poświęconych mniej oczywistym wątkom Gdańska, Pomorza i obszaru Bałtyku. Punktem wyjścia są konkretne miejsca, budynki, detale architektoniczne, dawne i współczesne obyczaje, zapomniane historie, które – choć często mijane na co dzień – kryją w sobie zaskakujące opowieści.
Wykłady łączą opowieść o mieście i regionie, z elementami historii architektury, historii sztuki oraz życia codziennego gdańszczan, zawsze jednak osadzone w rzetelnym kontekście historycznym.
Część spotkań przyjmuje formę wykładów, inne połączone są ze spacerem lub zwiedzaniem trudno dostępnych zakamarków znanych miejsc. Cykl ma charakter otwarty i sezonowy.